Jak co roku uczniowie z SOSW w Długoborzu im. Świętego Jana Pawła II brali udział w marszu Tropem Wilczym na odległość 10 km, aby uczcić pamięć Żołnierzy Wyklętych. Tegoroczna trasa wiodła do Rykacz, do pięknie odremontowanej Kapliczki pod wezwaniem Św. Rocha.
Patronami ogólnopolskimi XIV edycji Biegu Tropem Wilczym byli Major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” oraz jego narzeczona Lidia Lwow-Eberle.
„Łupaszka” w wojnie obronnej 1939 walczył jako kawalerzysta, dostał się do niewoli, z której uciekł. W latach 1943-1944 działał na Wileńszczyźnie- przedwojennych ziemiach Rzeczypospolitej Polskiej. Objął dowództwo nad 5 Brygadą Wileńską AK, nazywaną „Brygadą Śmierci” ze względu na jej zaciekłość w walce z niemieckim okupantem oraz oddziałami sowieckimi. Po 1945 roku nie złożył broni. Zreorganizował 5 Brygadę na Podlasiu, a następnie przeniósł działalność na Pomorze, Warmię i Mazury. Jego oddział prowadził walkę propagandową i zbrojną przeciwko UB, NKWD i KBW. Został aresztowany 30 czerwca 1948 r. przez UB w Osielcu. Po długim śledztwie, 2 listopada 1950 roku, skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 8 lutego 1951 r. Szczątki „Łupaszki” odnaleziono w 2013 r. na tzw. „Łączce” na warszawskich Powązkach, a w 2016 r. odbył się jego państwowy pogrzeb. Zygmunt Szendzielarz do końca pozostał wierny niepodległościowej postawie, stając się symbolem oporu przeciwko sowietyzacji Polski.
Lokalnymi patronami tegorocznego biegu byli Roman Dziemieszkiewiczv„Adam”, Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój” i Adam Dziemieszkiewicz. Roman Dziemieszkiewicz urodził się w 1918 roku jako najstarsze z dzieci Stefanii ze Świerczewskich i Adama Dziemieszkiewicza. Rodzina ojca wywodziła się z powiatu orszańskiego. W 1918 r., ze względu na wydarzenia rewolucji październikowej i antybolszewickie nastawienie ojca – żołnierza Białej Armii – przeprowadzili się do rodzinnej miejscowości matki – Zagroby-Zakrzewo koło obecnego Tabędza, zaś w 1929 r. zamieszkali w Zambrowie, gdzie ojciec pracował w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty. Wówczas urodziło się młodsze rodzeństwo Romana – siostra Eugenia (ur. 1921 r.) oraz bracia: Mieczysław (ur. 1925 r.) i Jerzy (ur. 1931 r.). Wszyscy byli ochrzczeni w Kościele pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej w Zambrowie.
W maju 1945 r. rodzina Dziemieszkiewiczów zamierzała przenieść się do Wrocławia. Wszelkie plany, przerwała informacja o śmierci Romana Dziemieszkiewicza. Został zastrzelony 30 października 1945 r. na dworcu lub w okolicach dworca kolejowego w Ciechanowie, gdy stanął w obronie dziewczyny, którą gwałcili żołnierze Armii Czerwonej. Cała tę historię przedstawia film fabularnym „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać”.
Mieczysław Dziemieszkiewicz „ Rój” stał się legendą już za życia. Jego oddział miał na koncie kilkadziesiąt akcji przeciwko UB, MO i KBW. Pochodził z rodziny robotniczej. Ukończył szkołę powszechną w Zambrowie. W czasie okupacji niemieckiej był członkiem NSZ. Po wkroczeniu Armii Czerwonej wcielono go do Pierwszego Zapasowego Pułku Piechoty „ludowego” WP. Po śmierci brata uciekł z WP i dołączył do oddziału NSZ–NZW ppor. Mariana Kraśniewskiego „Burzy”. „Rój” prowadził bardzo aktywne działania zbrojne: rozbrajał posterunki MO, likwidował funkcjonariuszy UB (w tym szefa PUBP w Ciechanowie) i osoby podejrzane o współpracę z UB. 28 VIII 1950 r. w Pomiechówku k. Warszawy zatrzymał pociąg, rozstrzelał czterech funkcjonariuszy MO i SOK, a pasażerom i ludności urządził wiec. Władzami komunistycznymi wstrząsnął fakt, że zdarzyło się to tak blisko stolicy. Po rozbiciu kolejnych komend okręgowych, na przełomie 1949 i 1950 r. „Rój” próbował odbudować ten szczebel dowództwa. Został zdradzony przez agenturę UB – bezpieka aresztowała narzeczoną „Roja” oraz jej rodziców, szantażem zmuszając do wydania miejsca jego pobytu. Razem z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem”, poległ 14 IV 1951 r. w Szyszkach (pow. Pułtusk) w walce z grupą operacyjną UB–KBW liczącą ok. trzystu żołnierzy.
Po śmierci ciało „Roja” było wleczone za samochodem, a następnie pokazywane mieszkańcom jako „bandyta”. Miejsce jego pochówku pozostaje nieznane. „Rój” walczył z komunistami przez 6 lat (1945–1951) i był jednym z najdłużej aktywnych „Żołnierzy Wyklętych”.
Linki do stron poświęcone tegorocznym patronom biegu
https://www.youtube.com/watch?v=YZR4nTTz_zk
https://www.nsz.com.pl/porucznik-roman-dziemieszkiewicz-patronem-dworca-pkp/













