SZLACHETNA PACZKA to projekt, który w przemyślany sposób łączy tysiące osób: wolontariuszy, rodziny w potrzebie, darczyńców i dobroczyńców. Wolontariusze, czyli Super W, szukają rodzin w potrzebie, następnie spotykają się z nimi, diagnozują ich sytuację, poznają konkretne potrzeby i podejmują decyzję o włączeniu do projektu. Darczyńcy przygotowują konkretną pomoc dla konkretnej rodziny. Dobroczyńcy, angażując się finansowo, dają swoją energię dobroci, dzięki której system SZLACHETNEJ PACZKI może skutecznie działać. Rodziny w potrzebie, oprócz konkretnej pomocy, otrzymują nadzieję na lepsze jutro i impuls do zmiany. Organizatorem akcji jest Stowarzyszenie WIOSNA.
Finał tego projektu miał miejsce w sobotę i niedzielę. Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu z Panią Renatą Kacprzak – koordynatorką Szlachetnej Paczki w Zambrowie z którą rozmawialiśmy wczoraj.
– Jak minęły dwa dni finału Szlachetnej Paczki w Zambrowie?
– W sobotę przyjęliśmy ponad dwudziestu sześciu darczyńców i jeszcze tego samego dnia obdarowaliśmy prawie tyle samo rodzin w Zambrowie i okolicach. Natomiast o godzinie 21.30 przyjechał samochód ciężarowy z Warszawy. Każdego roku w Warszawie funkcjonuje tzw. magazyn zastępczy, który jest udogodnieniem dla darczyńców, gdyż mają oni bliżej, żeby zostawić swoje paczki. Następnie wszystkie są pakowane na samochód i przywożone do Zambrowa. W sobotę przyjechało do nas około 540 paczek dla ponad pięćdziesięciu rodzin. Wśród przywiezionych paczek były łóżka, pralki, lodówki, kuchenki oraz wiele mniejszych i lżejszych paczek. Dzisiaj udało się wszystko sprawnie rozwieźć. Pomagała nam Policja i prywatni przedsiębiorcy z Zambrowa oraz wolontariusze, udostępniając swoje samochody.
– Jakie były reakcje obdarowanych rodzin?
– Dzieci bardzo cieszą się z każdej nowej zabawki. Natomiast w jednej z rodzin gospodyni domu najbardziej ucieszyła się z otrzymanej patelni. W innym domu, gdy wypakowane zostały wszystkie paczki, pani zobaczyła książkę kucharską. Stwierdziła, że nie umie gotować i chciałaby dostać od darczyńcy właśnie książkę kucharską i od razu zagłębiła się w jej lekturze – reszta prezentów już ją nie interesowała.
– Czy były też inne niespodzianki dla obdarowywanych?
– Tak, jeden z naszych pomocników, który pomagał rozwozić paczki, zaproponował pracę naszemu podopiecznemu. Obiecał, że zatrudni go po Nowym Roku.
– Ilu wolontariuszy wzięło udział w sobotnio-niedzielnej akcji?
– 34 wolontariuszy, w tym 32 pełnoletnich, ale osób było znacznie więcej – około 60 osób. Przychodzili pomagać także rodzice i rodzeństwo wolontariuszy.
Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć oraz krótkiego materiału wideo z rozpakowywania samochodu ciężarowego, który został nagrany na Hali Sportowej w Szkole Podstawowej nr 4 w Zambrowie. Wyładunek trwał niemal 40 minut, w przygotowanej relacji przyśpieszyliśmy to ośmiokrotnie…













