Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski wydał oświadczenie w sprawie środków otrzymanych przez żonę. Oświadczenie dotyczy także rozmowy ze Starostą Powiatu Zambrowskiego Edytą Marchelską-Groszfeld.
Oświadczenie zostało zamieszczone w mediach społecznościowych na profilu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego:
OŚWIADCZENIE
W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi środków otrzymanych przez moją żonę oświadczam, że nigdy nie wpływałem na żaden konkurs, ocenę żadnego wniosku ani decyzję dotyczącą przyznania jej dofinansowania.
Moja żona składała wnioski na takich samych zasadach jak inni beneficjenci. Procedury te nie były prowadzone przeze mnie i nie podejmowałem w nich żadnych decyzji.
Szczególnie absurdalne jest przedstawianie jako „dotacji od ministra” wsparcia w wysokości 50 tys. zł przyznanego w 2022 roku. Wtedy nie byłem ani ministrem, ani wiceministrem rolnictwa. Do Ministerstwa Rolnictwa jako sekretarz stanu przyszedłem dopiero w grudniu 2023 roku. W 2022 roku województwem podlaskim kierował zarząd z marszałkiem Arturem Kosickim z PiS a to właśnie ten organ decydował o wypłatach środków.
Dokumentacja dotycząca tych postępowań jest obecnie kompletowana i zostanie przedstawiona, aby każdy mógł sam zobaczyć, w jaki sposób odbywała się ocena wniosków i jakie były kryteria.
Odnoszę się również do rozmowy telefonicznej z panią starostą Edytą Marchelska-Groszfeld. Rozmowa miała miejsce. Nie wypieram się jej. Nie groziłem jednak pani staroście ani jej rodzinie.
Powodem mojego telefonu było to, że pani starosta poparła w mediach społecznościowych materiał, w którym uderzano nie tylko we mnie jako polityka, ale również w moją żonę. Powiedziałem, że moja żona nie jest osobą publiczną i nie powinna być wciągana w polityczne rozgrywki. W rozmowie odniosłem się także do kariery zawodowej męża pani starosty. Sens mojej wypowiedzi był prosty: skoro ktoś chce oceniać i prześwietlać rodziny polityków, musi się liczyć z tym, że takie same pytania mogą być zadawane wobec innych osób.
Nie było żadnej groźby użycia służb do politycznej zemsty. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, powinien przedstawić dowody, a nie insynuacje.
Jestem gotów odpowiadać na pytania dotyczące mojej działalności publicznej. Nie zaakceptuję natomiast sytuacji, w której nieprawdziwe informacje dotyczące mojej rodziny są przedstawiane jako fakty. Osoby, które będą świadomie rozpowszechniały takie informacje, muszą liczyć się z odpowiedzialnością prawną











