Dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej trzykrotnie odbierał zgłoszenia do wydarzeń na terenie powiatu zambrowskiego.
Wczoraj, 16 sierpnia 2017 roku, zambrowski służby ratunkowe trzykrotnie wyjeżdżały do akcji. Po raz pierwszy na Aleję Wojska Polskiego 50, gdzie w wyniku zwarcia uległa zapaleniu tablica rozdzielcza. Jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych mieszkańcy opuścili lokal. Zadaniem strażaków było dogaszenie ognia. Na miejsce zdarzenia dotarło także Pogotowie Ratunkowe.
Niestety, kolejne zgłoszone zdarzenie, które miało dotyczyć pożaru lasu, okazało się fałszywe. Dojazd na miejsce rzekomego pożaru aż do Rutek i powrót do Zambrowa to strata czasu. Okazało się, że strażacy bezpośrednio z akcji w Rutkach zostali zadysponowani do kolejnego zdarzenia, które miało miejsce w Zambrowie.
Strażacy zostali wezwani do mocno zadymionego mieszkania mieszczącego się na parterze w bloku przy ulicy Raginisa 16. Strażacy w asyście funkcjonariusza Policji ewakuowali na wpół przytomnego mieszkańca przez balkon. Następnie poszkodowany otrzymał tlen i został przekazany pracownikom Pogotowia Ratunkowego. Służby weszły do mieszkania przez uchylone drzwi balkonowe. Przyczyną pożaru okazała się przypalona potrawa.
Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie na miejsce zdarzenia dotarli trzema zastępami. W związku z tym, że wyjeżdżali do zgłoszenia w bloku wielorodzinnym w akcji wziął też strażacki podnośnik koszowy.












