Zapraszamy do lektury wspomnień jednego z uczestników pielgrzymki do Ziemi Świętej, która odbyła się w dniach 5-13 października 2014 roku. Opiekunem pielgrzymów z Parafii Trójcy Przenajświętszej w Zambrowie był ks. Dawid Rosiński.
” Ziemia Święta to kraina zwana również Kanaan. Jej ukształtowanie geograficzne jest bardzo zróżnicowane. Na południu są pustynie, obejmujące ponad połowę powierzchni regionu, a na północy – góry pokryte śniegiem. Ziemia ta graniczy z Morzem Śródziemnym oraz Morzem Martwym, najniższym punktem na Ziemi. Obszar Ziemi Świętej to około 26770 km².
Ziemia Święta ma ogromne religijne znaczenie zarówno dla chrześcijaństwa, judaizmu, islamu, jak i bahaizmu. Dla nas – Chrześcijan Ziemia Święta to miejsce narodzin, życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Lotnisko w Tel Avivie, na którym wylądowaliśmy, powitało nas ciepłem i słońcem, i tak było już do końca naszego pielgrzymowania po Ziemi Świętej. Było słonecznie, bezdeszczowo i bardzo ciepło do 30º C. I żeby jeszcze dopełnić komfortu pobytu- noclegi w super hotelach, bardzo dobre całodobowe wyżywienie, autobus z klimatyzacją, którym szybko docieraliśmy do celu, i bardzo życzliwi nam mieszkańcy tej Ziemi: Żydzi, Arabowie, Ormianie.
Nasze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy od Betlejem – miejsca narodzenia Jezusa. W Grocie, w której przyszedł na świat, uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Potem było Pole Pasterzy i Grota Mleczna. W Kanie Galilejskiej, gdzie Pan Jezus podczas wesela dokonał cudu przemienienia wody w wino, nastąpiło odnowienie przyrzeczeń małżeńskich naszych dziewięciu pielgrzymujących par. Niezwykle wzruszający moment dla wszystkich uczestniczących w tym obrzędzie.
Galilea, po której podróżowaliśmy, ziemia zielona, pełna palm daktylowych, bananowców, kwitnących drzew migdałowca, soczystych cytryn i granatów, jest pełna śladów Jezusa z czasów, gdy nauczał. Chodząc Jego drogami, dotykając miejsc, w których przebywał, przenieśliśmy się w czasy sprzed 2000 lat. Zasłuchani w słowa pilotki Oli oraz naszych księży, Dawida i Krzysztofa, jak na jawie widzieliśmy tłumy słuchające nauk Jezusa na Górze Błogosławieństw czy na Górze Tabgha, gdzie Pan rozmnożył chleb i ryby. Jak bardzo zadziwieni musieli być wówczas Galilejczycy, widząc ten znak, słuchając słów o przebaczaniu, wzajemnej miłości i o potrzebie otworzenia własnych serca na tę wielką miłość, aby cud rozmnożenia chleba powtarzał się w każdym z nich codziennie.
A potem rejs po Jeziorze Galilejskim, łodzią jak 2000 lat temu. Wzruszeni, oczami wyobraźni widzieliśmy na wodach jeziora kręgi zataczane przez sieci rybaków z Galilei.
Był również przejazd przez pustynię do Jerycha z Górą Kuszenia, odnowienie chrztu w rzece Jordan i wiele innych znanych z Nowego Testamentu miejsc, związanych z życiem Jezusa. Chwila relaksu zastała nas nad Morzem Martwym, gdzie odważni kąpali się w bardzo zasolonej wodzie albo smarowali błotem z minerałami na poprawę urody. A potem była Jerozolima i Góra Oliwna, Ogrójec i schody sprzed 2000 lat, którymi oprawcy wiedli Jezusa do Piłata na sąd.
Tyle razy przeżywaliśmy w swoim życiu Wielki Piątek. Jakże będzie to dla nas teraz inny Wielki Piątek. W Jerozolimie, ulicą Via Dolorosa, w ogromnym skupieniu przeszliśmy na Golgotę razem z Jezusem. Tak jak On szedł umęczony niosąc krzyż, wspinaliśmy się pod górę niosąc swoje codzienne krzyże, dla każdego z nas inne, ale najważniejsze – ofiarowane w intencjach zamkniętych w naszych sercach, z którymi lecieliśmy tu tyle tysięcy kilometrów. A wszystko z tej bezgranicznej miłości do Niego i naszych najbliższych, którzy prosili nas o modlitwę, westchnienie, o łaskę nawrócenia dziecka, o abstynencję męża, o zdrowie, o cud szczęśliwego narodzenia… A potem Bazylika Grobu Pańskiego. Wzruszeni, z załzawionymi oczyma, powoli, w wielojęzycznym tłumie przesuwaliśmy się do miejsca, gdzie spoczęło Najświętsze Ciało Jezusa, gdzie leży Kamień, którym przyłożono grób. Wchodzimy na kolanach, po cztery osoby, mamy tylko kilka sekund. Pilnujący porządku prawosławny batiuszka jest nieprzebłagany – „wychoditie, bystrije” – szepce cicho, ale stanowczo.
Jeszcze całujemy kamień i kładziemy na płycie kupione w Betlejem różańce z drzewa oliwnego. Przyjadą z nami do Polski. To pamiątka dla tych, których kochamy, a którzy nie mogli pojechać z nami na tę pielgrzymkę, niezwykłą podróż życia.
Ziemia Święta to miejsce, które powinien nawiedzić każdy chrześcijanin. To tu wszystko się zaczęło i stąd powinniśmy czerpać siłę wiary. Jakże łatwiej będzie teraz czytać i rozumieć Pismo Święte Nowego Testamentu, kiedy mamy przed oczyma Ziemię, po której chodził Jezus, gdzie narodził się, nauczał i oddał życie za każdego z nas. A wszystko z tej wielkiej, bezgranicznej miłości do człowieka. Może i my po powrocie bardziej będziemy kochać?
Na koniec gorące podziękowania dla księży z Parafii Trójcy Przenajświętszej w Zambrowie za zorganizowanie pielgrzymki, za wspólnie przeżyty czas rekolekcji i wspaniałą modlitwę.
Uczestnik Paweł M.”










