Wczoraj w siedzibie Miejskiego Ośrodka Kultury w Zambrowie odbył się konkurs ortograficzny. Wzięło w nim udział dziewięciu uczniów z szkół ponadpodstawowych, którzy z powodzeniem przeszli przez pierwszy etap eliminacji zorganizowany w na poziomie szkolnym. W siedzibie Centrum Kultury odbył się drugi etap. Przez kilkanaście minut uczniowie wzmagali się z treścią dyktanda przygotowanego przez Panią Jolantę Chrostowską-Sufa.
Opiekunami, którzy przygotowali swoich uczniów do konkursu byli: Barbara Chrapczyńska – Zespołu Szkół Agroprzedsiębiorczości, Elżbieta Mystkowska – Miejskie Gimnazjum nr 1 oraz Wioletta Werpachowska – II Liceum Ogólnokształcące.
Wszyscy uczestnicy walczyli o tytuł “MISTRZA ORTOGRAFII ZAMBROWA SZKÓŁ PONADPODSTAWOWYCH”. Tytuł ten otrzyma osoba, która popełni najmniejszą liczbę błędów. Wynik poznamy 26 listopada o godzinie 12.30 w siedzibie Centrum Kultury. Przypominamy, że w ubiegłym roku Mistrzem Ortografii została Anna Zambrzycka z Zespołu Szkół Nr 1 w Zambrowie, zaś Wicemistrzem Emilia Kowalewska z Zespołu Szkół Nr 1 w Zambrowie.
Poniżej prezentujemy Państwu treść dyktanda humanistycznego, z którym zmierzyli się wczoraj uczniowie.
Dyktando dla szkół ponadpodstawowych
Postrzeganiem rzeczywistości rządzą przede wszystkim krótkotrwałe wrażenia i miraż nieobiektywnych wyobrażeń. Jej chaotyczny kształt nie daje się jednoznacznie uporządkować, co słusznie zauważył starożytny mędrzec Heraklit. Niewątpliwie na własnej skórze zdążyłeś się już przekonać, że wszystko płynie i nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki. Kiedy pogrążeni w gniewie stajemy nad brzegiem bezkresnego morza, patrzymy na ów pejzaż jak na nieujarzmiony żywioł, którego nieprzewidywalność burzy w nas poczucie wewnętrznej harmonii. Z kolei człowiek szczęśliwy zapatrzony w hipnotyzujący horyzont zamiast melancholii i chandry poczuje tchnienie nadziei. Niebagatelną rolę odgrywają w tym przypadku takie zależności, jak nastrój, humor i bagaż życiowych przeżyć. Jeśli na co dzień byliśmy upokarzani, nie zdołamy nikomu zawierzyć i nawiązać z kimkolwiek pożądanej relacji. Zaniżona samoocena popycha nas nierzadko do agresji i destrukcji, zawyżona natomiast jest źródłem próżności i arogancji. Według Arystotelesa we wszystkim należy zachować umiar i nie ulegać rozhuśtanym, niepohamowanym impulsom. Psychologiczno-filozoficzne hipotezy obnażające kondycję człowieka postawionego naprzeciw chaosu wszechświata stały się zarzewiem rozważań na temat granic ludzkiej percepcji. Obecne stulecie każe nam wierzyć w potęgę ludzkiego umysłu na przekór drapieżnej dehumanizacji i zatrważającemu ludobójstwu poprzedniej epoki. Zawsze jednak w sztuce pobrzmiewać będzie echo rozdzierającego humanizmu Pascala: człowiek to trzcina chwiejąca się na wietrze, ale trzcina myśląca.
opr. Jolanta Chrostowska-Sufa












