Wczoraj w Fili Miejskiej Biblioteki Publicznej w Zambrowie odbyło się kolejne spotkanie klubu „Robótki pod biblioteką”. Bohaterem spotkania pn. „Mistrzowie rękodzieła” był Marcin Wądołowski.
Marcin Wądołowski jest znany lokalnej społeczności ze swoich pasji artystycznych, co ciekawe, są to bardzo rozległe pasje. Na piątkowym spotkaniu „Mistrzowie rękodzieła” Marcin Wądołowski podzielił się z uczestnikami swoim zamiłowaniem do wszelkich prac związanych z papierową wiklina, techniką “de qupage” i przedmiotami wykonanymi z koralików. Można było zobaczyć między innymi: bombki, jajka, kwiaty, koszyczki itp. Marcin Wądołowski swoje umiejętności zdobywał i doskonalił podczas warsztatów terapii zajęciowej, obecnie korzysta ze specjalistycznych książek oraz internetu.
– Moja pasja zaczęła się na Ukrainie w 2008 roku przez projekt pisany przez Zambrowski Wolontariat Panią Bogusie Wiśniewską. Pojechaliśmy w grupie dziesięcioosobowej z czego pięciu to wolontariusze i pięć osób niepełnosprawnych i dwóch opiekunów. Nauczyliśmy się pracy z koralików, jak wykonać drzewko szczęścia, różne kwiaty trójwymiarowe itp. uczyliśmy się też rysować. Prace z koralików są trudne do wykonania i zajmują dużo czasu, czasem dwa tygodnie, a czasem nawet miesiąc. Codziennie poświęcam mniej więcej cztery godziny na moją pasję. Są prace, z którymi się nie rozstaje. To jest drzewko szczęścia, które przywiozłem z Ukrainy oraz jajeczko, które ma unikalny wzór – powiedział Marcin Wądołowski.
Oprócz samej prezentacji artystycznych rękodzieł bohater spotkania zaprezentował swoje wiersze. Jeden z nich zamieszczamy w artykule.










