Emocje po spotkaniu w Broku powoli opadają. Dziś na spokojnie można podsumować wydarzenie, które miało miejsce w dniach 14-16 września w Ośrodku Rzemieślnik w Broku po raz ósmy. W spotkaniu udział wzięli maturzyści Liceum Ogólnokształcącego w Zambrowie od rocznika 1954 do 1977.
Niewątpliwie, coroczne spotkania, które odbywają się już od kilku lat to zasługa jednej osoby, Edwarda Krajewskiego, który wszystko bardzo dobrze zorganizował. Niezwykle towarzyski, z olbrzymim poczuciem humoru i jak widać, bardzo sprawny organizator – absolwent Liceum Ogólnokształcącego w Zambrowie.
Program ramowy każdego spotkania jest podobny. W piątek to powitanie pyszną nalewką, robioną przez Edwarda z nieprzyzwoicie wielkiej butelki! A potem to już tańce i hulanki do rana. Dzień drugi, zawsze wiąże się z obecnością gościa specjalnego. W tym roku Broklandię zaszczycili poeci Bożenna Adamkiewicz i Stanisław Kruszewski. Odrobinę poezji w przerwie pomiędzy harcami recytowali autorzy i uczestnicy spotkania. Sobotnia noc przy wspomnieniach, śpiewach przy gitarze, mnóstwie dowcipów zakończyła się dopiero w niedzielę.
Warto myśleć już teraz o przyszłorocznym spotkaniu. Takich spotkań jak w Broku jest chyba coraz mniej. Tym bardziej należy zadbać, aby tradycja była pielęgnowana i kontynuowana. Na koniec apel do młodszych roczników… przyjeżdżajcie.
Zapraszamy też do lektury wspomnień z tegorocznej Broklandii.
BROKLANDIA nr. VIII
Tak, licząc od pierwszego spotkania r.63 to już jedenasta edycja spotkań zambrowskich licealistów a ósma w Broku. 14-16.09.2018 r. zjechało do przyjaznego Ośrodka „Rzemieślnik” w Broku ok. 50 osób z różnych roczników. Spora rozpiętość roczników. A zjechali się „Zlotem Gwiaździstym” z Wrocławia, Szczecina, Gdańska, Olsztyna, Warszawy, Mławy, Augustowa i najmniej z Zambrowa. Dlaczego? Od lat nie mogę zrozumieć. Chyba mieli najdalej. Głównie przybyli absolwenci z rocznika 1968. To był ich weekend i ich Jubileusz 50-lecia matury. Ochy i achy na powitanie przedzielone obowiązkowym spożyciem tzw. „substancji wzmacniająco-rozluźniającej”” serwowanej przez Podczaszego Wielkiego. Po obiedzie w przeróżnych konfiguracjach rozmowy i rozpoznanie bojem. Osobiście cieszę się, że poznałem ks. JANUSZA. A wieczorem zapowiadane „Szurum Burum”, na które dojechało jeszcze kilkoro naszych absolwentów. Aż do bladego świtu i mgieł nad „nadbużańskimi łęgami” trwała zabawa. Prezentowane były różne style i trendy. I wcale nie przeszkadzało nikomu, że rozpiętość roczników była znaczna. Zbratanie nastąpiło szybko. Był oczywiście Jubileuszowy Tort dzielony przez zacne grono wyłonione drogą konkursu z Absolwentek r. 68. Niektórzy nawet obracali dwa razy. Musze dodać, że Andrzej Szumowski chociaż nieobecny fizycznie to był obecny duchem (czytaj spirytualnie) wyposażył nas na dobry początek kartonem „Wyborowej od Mistrza”.
Trochę snu, z którego obudził nas miejscowy kogut czuwający nad porządkiem dnia. Śniadanie i zajęcia w podgrupach a po południu spotkanie z Bożenną i Staszkiem, którzy zapoznali nas ze swoją twórczością . Wieczór to już dominacja Heńka, który przy akompaniamencie gitary rozśpiewał całe towarzystwo. Piosenki biesiadne, harcerskie i inne okolicznościowe wypełniły cały wieczór. Niestety po raz kolejny chłodny wieczór zmusił nas do przebywania na stołówce. Pieśni i piosenki , przerywane od czasu do czasu różnorakimi nalewkami. Odśpiewanie sporej ilości repertuaru spowodowało u niektórych uszczerbek strun głosowych. Rano w niedzielę trudno było porozumieć się z nimi. Pożegnania, fotki i obietnice stawienia się za rok wypełniły czas do południa.
Oczywista-oczywistość, że zapraszamy za rok również w drugi weekend września 2019 roku.
ZAPRASZAM
Edward Krajewski








