Sprzęt RTV z PRL-u: radia, gramofony, magnetofony i telewizory, ale też żelazko, syfony i młynek do kawy można zobaczyć na wystawie w Regionalnej Izbie Historycznej Miejskiego Ośrodka Kultury w Zambrowie. Wernisaż otworzyła Pani Dyrektor Marta Konopka. Obecni na wystawie mogli skosztować wody sodowej oraz kawy świeżo zmielonej w historycznym młynku.
O wywiad poprosiliśmy kustosza wystawy Pana Jarosława Strenkowskiego.
Krzysztof Dmochowski – Skąd pomysł na wystawę?
Jarosław Strenkowski – Pomysł na wystawę jest stary. Przyznaje się, że prywatnie zbierałem radioodbiorniki i w pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby zrobić ekspozycję w Regionalnej Izbie Historycznej. Zależało mi, żeby odtworzyć klimat lat osiemdziesiątych, czyli do czasu mojej młodości – jest to taka sentymentalna wyprawa.
KD – Skąd pochodzą prezentowane sprzęty?
JS – Zdecydowana większość to są sprzęty wypożyczone od prywatnych posiadaczy, często walające się na poddaszach czy piwnicach. Mocno zakurzone. Z dużym wysiłkiem udało się doprowadzić je do przyzwoitego stanu wizualnego. Oczywiście większość z nich jest niesprawna technicznie, ale myślę że przy odrobinie uporu udałoby się przynajmniej część z nich uruchomić.
KD – Jakich egzemplarzy brakuje w Pana opinii na wystawie?
JS – Brakuje mi przede wszystkim odbiorników telewizyjnych. Bardzo żałuje mojego prywatnego telewizora marki „Ametyst” z 1967 roku, który bezmyślnie wyrzuciłem na śmietnik. Niestety podobny los spotkał większość lampowych telewizorów z polskich domów.
KD – Czy jest pomysł na kolejną podobną wystawę?
JS – Myślę, że warto wrócić do tego tematu za kilkanaście miesięcy. Dobrze by było popracować nad powiększeniem tego zbioru, żeby pokazać że polski przemysł produkujący artykuły RTV wcale nie był taki zły. Mało kto wie, że pod koniec lat 70 ukazał się pierwszy i jedyny polski magnetofon „Kwadro”. Dziś taki sprzęt jest niedostępny.
KD – Zapewne na wystawie można zobaczyć wiele ciekawych sprzętów, czy jest też tu Pański?
JS – Tak, bardzo ciekawym odbiornikiem, Quasi Quadro jest posiadany przeze mnie AMF RADMOR. Niestety nie dysponuje czterema kolumnami i nie wykorzystuje efektu quasi quadro. Jest to sprzęt bardzo wysokiej jakości, nawet w dzisiejszych czasach. Cieszy mnie wizualna strona tych sprzętów – są one bardzo estetyczne. Chciałem też zaprezentować kącik tandety z lat osiemdziesiątych, czyli elementów wyposażenia polskiego domu: dwa paskudne fotele, ławę, stolik pod telewizor, syfon… Kącik uzupełnia dywan wypożyczony z Miejskiego Domu Kultury w Zambrowie.
KD – Dziękuję za rozmowę.
Kustoszami wystawy „Przepraszamy za usterki” są Martyna Skrzypkowska oraz Jarosław Strenkowski.












