Niezwykła frekwencja młodych ludzi, piękne prace młodej i pracowitej artystki – tak można podsumować wczorajszy wernisaż w Galeria Sztuki „Labirynt” w Miejskim Ośrodku Kultury w Zambrowie. Swoje batiki zaprezentowała Anna Morysewicz na wystawie pt. „Gdy zamykam oczy”.
Niemal trzydzieści prac, zostało wczoraj po raz pierwszy zaprezentowanych w galerii Sztuki „Labirynt” Miejskiego Ośrodka Kultury w Zambrowie wykonanych przez Annę Morysewicz w technice batiku. Wystawę otworzyła w zastępstwie Dyrektor Marty Konopka plastyk z Pracowni Tkaniny Sylwia Korpalska:
– Ania jest wspaniałą osobą z którą dane mi jest pracować. Urocza mróweczka, która przez ostatni rok przychodziła do Pracowni Tkaniny od poniedziałku do piątku a w czasie ferii i wakacji była zameldowana na stałe. Prace, które tu widzicie to nie są wszystkie prace zrobione przez Anię, jest ich dużo więcej, a są one efektem półtorarocznej pracy.
Prace zostały wykonane przez Annę Morysewicz, uczennicę II klasy liceum w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Zambrowie. Młoda artystka związana jest z Pracownią Tkaniny od niemal pięciu lat. Jak mówi sama artystka przygoda z twórczością zaczęła się bardzo dawno temu:
– Przyszłam do Pracowni Tkaniny w pierwszej klasie gimnazjum, teraz jestem w drugiej klasie liceum, i tak naprawdę mama mnie tu zaciągnęła a ja nie chciałam tutaj chodzić. Na początku nie robiłam samego batiku, bo próbowałam różnych rzeczy np. szycia, ale w pewnym momencie batik tak mi się spodobał, że w pracowni robię już tylko batik, a inne rzeczy robię w domu. Lubię rysować, lubię malować, lubię robić czarno-białe rysunki graficzne, uczę się szyć ubrania na maszynie i szyję ręcznie, lubię też robić zdjęcia i potem je przerabiać, czasami zdarzało mi się pisać krótkie opowiadania, lubię czytać i słuchać muzyki.
Na pytanie skąd w młodej osobie taka artystyczna dusza Anna Morysewicz odpowiada:
– Od dziecka lubiłam rysować, moja mama ładnie rysuje, maluje i brała udział w wystawach i myślę, że to właśnie stąd się wzięło.
Artystka zdradziła też co jest najtrudniejszego w batiku:
– W sumie najmniej przyjemną czynnością w batiku jest przygotowanie siatki, gdyż zajmuje to najwięcej czasu a także końcowy etap pracy, kiedy trzeba ją odprasować, bo to jest najmniej przyjemne i zajmuje dużo czasu. Samo woskowanie i barwienie jest dosyć przyjemne i bardzo to lubię. Przy większych pracach jest więcej pracy, gdyż trzeba dużo woskować i z pewnością nad nimi poświęciłam najwięcej pracy. Na motyle poświęciłam też dużo pracy, gdyż mimo iż są niewielkie, to zawierają bardzo dużo kolorów i szczegółów.
Na wystawie zostały zaprezentowane prace o zróżnicowanej tematyce: postaci z filmów np. Marvel, Piraci z Karaibów, portrety i rzeczy które lubi artystka, np. motyle. Na wernisaż wystawy przyszli przyjaciele artystki z gimnazjum i liceum, z Kursu Alfa a także rodzice i rodzina.
Warto dodać, że jest to pierwsza indywidualna wystawa Anny Morysewicz, ale już wcześniej wystawiała swoje prace na wystawie grupowej, która odbyła się w ubiegłym roku w dniu 23 września o czym pisaliśmy w artykule: Wernisaż wystawy – Batik (foto, wideo). Warto podkreślić, że Anna Morysewicz była jedną z bohaterek przeprowadzonego przez Justynę Włodkowską-Kurpiewską wywiadu podsumowującego letnie warsztaty plastyczne w 2014 roku.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć i materiału wideo.











