niedziela, 9 sierpnia, 2026
Zambrowiacy.pl
No Result
View All Result
  • Strona Główna
  • Administracja
  • Edukacja
  • Religia
  • Pozostałe
  • Kontakt
  • Strona Główna
  • Administracja
  • Edukacja
  • Religia
  • Pozostałe
  • Kontakt
No Result
View All Result
Zambrowiacy.pl
No Result
View All Result
Home Recenzja, Reportaż, Wywiad.

Kamil Sijko i Łukasz Dziedziul – Fundacja CoderDojo Polska

poniedziałek, 17 marca, 2014
in Recenzja, Reportaż, Wywiad.
Reading Time: 7 mins read
Kamil Sijko i Łukasz Dziedziul – Fundacja CoderDojo Polska
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

DSC_3805_1080Fundacja CoderDojo Polska działa już rok. Z tej okazji poprosiliśmy o wywiad Kamila Sijko – Prezesa Fundacji, na co dzień pracującego jako psycholog społeczny w Instytucje Badań Edukacyjnych oraz Łukasza Dziedziul – Wiceprezesa Fundacji, który aktywnie bierze udział w jej działalności, a zawodowo pracuje jako programista.

Krzysztof Dmochowski – Jak powstała Fundacja CoderDojo Polska?

Kamil Sijko – Razem z Łukaszem założyliśmy Fundację, która działa niemal od roku. Jesteśmy zarejestrowani w Zambrowie, ale chcielibyśmy działać na terenie całej Polski. Mamy nadzieję, że to co udaje się nam w Zambrowie damy radę zaszczepić w innych miejscach. Problemem jest komunikacja, dlatego teraz chodzimy do szkół i pokazujemy na czym polega programowanie i idea CoderDojo. We wtorek byliśmy w Szkole Podstawowej nr 5, gdzie reklamowaliśmy naszą działalność i stąd dzisiaj taka wysoka frekwencja.

KD – Skąd pomysł na zajęcia?

Łukasz Dziedziul – Pomysł przywiózł Kamil z Targów Edukacyjnych z Wielkiej Brytanii. Pomyśleliśmy, że spróbujemy zaszczepić ten pomysł w Zambrowie. W niedużych miastach dostęp do wiedzy z zakresu nowych technologii jest bardzo ograniczony, głównie ze względu na brak przemysłu i ludzi, którzy potrafią coś zaprogramować. Dlatego doszliśmy do wniosku, że warto to zacząć i dodatkowo wspomóc w przyszłości rynek pracowników zambrowskich. Mamy nadzieję, że nasi adepci pozostaną w Zambrowie i będą chcieli pracować w branży nowych technologii i rozwijać miasto. Znam wiele osób, które mieszkają w Białymstoku czy w Łomży i programują dla zagranicznych firm z drugiego końca Europy. To jest duży plus nowych technologii, że można być w swoim rodzinnym mieście, wśród swoich znajomych, jednocześnie pracować dla wielkiej korporacji i nie zrywać rodzinnych więzi.

KD – Co robicie na zajęciach i jakich programów używacie?

KS – Na zajęciach staramy się robić wszystko to co chcą robić uczestnicy. Zasada zajęć jest odmienna niż w szkole, nie narzucamy tematu. Dla nowych osób mamy pakiet wprowadzający, zazwyczaj jakiś fajny język programowania – np. przystępny Scratch (http://scratch.mit.edu/). Dla osób z mocniejszymi laptopami mamy darmowy program Kodu (http://www.kodugamelab.com/). Można robić świetne gry, aplikacje w bardzo krótkim czasie. Przed chwilą jedna z grup złożona z dziewczyn, które przyszły pierwszy raz, skończyła robić swoją pierwszą grę. Wszyscy robią to na co mają ochotę. My staramy się stworzyć dla nich dobre warunki. Jeśli nie potrafią czegoś „przejść” to staramy się pomóc. Jeśli trzeba to szukamy odpowiednich ludzi, funduszy, sali… My nie jesteśmy od wymyślania tematów, tylko od „nakręcania” uczestników, żeby działali i wtedy motywacja tych dzieciaków jest najwyższa. Jeżeli to oni są autorami pomysłu, to chcą to naprawdę robić.

ŁD – Na zajęciach programowaliśmy aplikacje na Androida, tworzyliśmy w Javie, zajmowaliśmy się naszą stroną www. A ostatnio programowaliśmy roboty przy pomocy urządzenia Arduino (http://arduino.cc/). Mamy szeroki wachlarz narzędzi, z pomocą których możemy się bawić i pracować.

KS – W szkołach zazwyczaj używany jest jeden prosty język programowania, zazwyczaj Logomocja, i to w wąskim zakresie. A my przez rok użyliśmy już kilku z najpopularniejszych języków programistycznych.

ŁD – Nie chcemy nikogo ograniczać do jednego języka. Widzimy to, że dzieci są różne i jednych interesuje czyste programowanie, innych programowanie na styku elektroniki, a innych sama elektronika. Dlatego nie staramy się ich wcisnąć w żadne pudełeczko, tylko pokazujemy możliwości. Wtedy oni sami mówią, że chcą zająć się robotem lub coś zaprogramować.

KD – Czy właśnie w ten sposób tworzą się zespoły, które razem pracują?

ŁD – W dzisiejszych czasach praca grupowa jest podstawą. Teraz liczy się zespół. Na zajęciach mogliśmy zaobserwować, że dzieciaki na początku nie wiedziały co ze sobą zrobić, więc pokazywaliśmy im parę rzeczy i potem widzieliśmy jak oni się skupiają nad jakimś tematem wspólnie. Znajomości tu zawierane często wykraczają już poza spotkania sobotnie. Uczestnicy stają się znajomymi, a nawet przyjaciółmi.

KS – To jest właśnie śmieszne jak obserwuje się dzieci, które są nowe na spotkaniach. Standardem są pytania „Czy mogę wyjść siku?”, „Czy mogę zadzwonić do mamy?” a nawet „Czy mogę wstać i coś zrobić?”. Dopiero po kilku miesiącach zaczynają pracować tak jak powinni. Idą tam, gdzie czują, że mogą się czegoś nauczyć lub zrobić coś fajnego. Na początku stłumiony jest również odruch wzajemnej pomocy, jedynie siedzą i chłoną wiedzę, ale my zachęcamy starszych stażem uczestników do tego, żeby pomagali innym.

KD – W jakim wieku są dzieci?

ŁD – Na zajęcia może przyjść każdy. Nie ma dolnej granicy. Jeśli chodzi o najstarszego uczestnika, to był nim ponad pięćdziesięcioletni pan. Rodzice, jeśli mają ochotę, mogą przyjść z dzieciakami i razem coś zaprogramować.

KD – Jak często się spotykacie?

KS – Spotykamy się systematycznie w każdą sobotę o 9.00.

KD – Jak można wspomóc Fundację?

ŁD – Można zostać mentorem przychodząc na zajęcia, taka pomoc w tej chwili jest dla nas najcenniejsza. Bardzo potrzebujemy ludzi, którzy chcą się podzielić swoją unikalną wiedzą. Nie trzeba być wcale programistą, żeby nam pomóc. Wystarczy zwykły rodzic. I to nas smuci, że oni nie chcą się w to angażować. Po za tym fajny sprzęt, np. laptopy chętnie przyjmiemy. Obecnie wszystko kręci się w miarę dobrze i te dwie rzeczy, o których wspomniałem, są najważniejsze.

KS – Problem jest z zasobami ludzkimi. Na całym świecie CoderDojo borykają się z tym, że jest niewielu ludzi, którzy mogliby poświęcić sobotę, żeby przyjść i za darmo pouczyć dzieciaki. Nie trzeba być programistą, żeby pomagać – wystarczy zwykły rodzic. Jeśli oglądam zdjęcia z innych CoderDojo na Zachodzie, to widać tam, że dzieci siedzą razem ze swoimi rodzicami – u nas niestety tak nie jest. Korzystamy ze starszych uczestników, ale oni też mają swoje potrzeby i dużą motywację, żeby zrobić coś samemu. Potrzebne są nam osoby, które przyjdą z myślą, żeby pomóc.

KD – Jeśli chodzi o Rodziców to co muszą umieć, żeby pomóc?

KS – Jest taki człowiek, prof. Sugata Mitra, który zbadał, że dzieciakom w tym wieku w uczeniu się bardzo pomaga „babcia”, czyli osoba, która siedzi z tyłu i jest pod wrażeniem tego co robi dziecko. Osoba ta, może się kompletnie nie znać merytorycznie, po prostu interesuje się tym, co robi dziecko, zadaje pytania. Dzieci mają tendencję do rozpraszania się, zaraz chcą zająć się czymś innym, np. Facebookiem. Dorosły ma łatwość, żeby wyobrazić sobie jaki może być kolejny krok pracy, wspomóc dziecko prostym pytaniem „Co się dzieje na ekranie?”, „Co teraz robisz?” lub „Z czym masz problem?”.

ŁD – Dziecko czuje się mądre i docenione, jeśli rodzic siedzi i pyta się co ono robi. Jeśli dorosły wie mniej, to dziecko może mu wtedy wszystko wytłumaczyć – dzięki temu „rośnie”. Druga ważna sprawa – dorośli są w stanie myśleć na wyższym poziomie abstrakcji. Dzieci, szczególnie te z podstawówki, traktują wszystko bardzo dosłownie i dlatego pewne konstrukcje w języku programowania jest im bardzo ciężko pojąć. Jeśli obok siedzi rodzić, który zna swoje dziecko i umie mu przekazać tę myśl w sposób zrozumiały, to wszystko idzie z górki.

KD – Czy pracujecie na Excelu?

KS – Dzieci czasami przychodzą do nas z problemami ze szkoły. Excel nas mało interesuje, gdyż jest to program dla księgowych. Dzieci nie są księgowymi, więc mało jest im to potrzebne, ale jest potrzebne, żeby zaliczyć informatykę w szkole. Jest tam trochę programowania, ale uważamy że Excel to zły punkt startowy. Dzieciaki potrafią się dużo łatwiej nauczyć fajnych rzeczy w Scratchu. Dla porównania: co się dzieje w Excelu po wykonaniu pracy? Wyskoczą nam słupki liczb albo napisy. A np. w Kodu efektem programowania jest wybuchający robot, ktoś kogoś ugryzie, zje, dostanie punkty, zagrana zostanie melodyjka lub zamiauczy kot – dużo bardziej efektownie, a co za tym idzie dużo bardziej motywująco – chce się pracować dalej.

ŁD – Bardzo dobrze widać to na dzieciakach, które przychodzą po raz pierwszy. Jeśli pokażemy im proste rzeczy, że np. kotek się przesunie, zaśpiewa albo zamiauczy to dla nich to jest super. Śmieją się i skaczą z radości, że udało im się zrobić coś takiego, że kotek zamiauczał albo wydał dźwięk wcześniej przez same dzieci nagrany.

KS – W zeszłym roku  hitem był kotek, który tańczył gangnam-style, niestety w Excelu tego nie da się zrobić.

ŁD – Te zabawy są proste, pozwalają jednak zarazić dzieci myśleniem analitycznym. Muszą one się nauczyć myśleć krok po kroku, analizować swoje postępowanie w takiej łatwej formie.

KD – Gdzie można dowiedzieć się więcej na temat Fundacji?

ŁD – Mamy własną stronę internetową www.coderdojo.org.pl oraz prowadzimy dwa profile na facebooku – jeden należy do Fundacji (www.facebook.com/CoderDojoPL) – są tam ogólne informacje o działaniu naszej fundacji, bo staramy się wychodzić poza Zambrów. Mamy już CoderDojo w Gliwicach (http://gliwice.coderdojo.org.pl/) i raczkuje też coś w Warszawie (http://warszawa.coderdojo.org.pl/). Jeżeli chodzi o sam Zambrów, to mamy stronę http://zambrow.coderdojo.org.pl/ i tam na bieżąco wrzucamy postępy naszych prac, jakie projekty obecnie robimy na zajęciach – można tam znaleźć wiele informacji. Zachęcamy do wejścia i zobaczenia.

KS – W Zambrowie, mimo wszystko, najłatwiej jest przyjść na sobotnie spotkanie. Nie ma żadnych list obecności, można wejść, wyjść … Oby tylko nie rozrabiać.

ŁD – To nie jest szkoła.

KD – Dziękuję za rozmowę.

Previous Post

Rocznica działalności Fundacji CoderDojo Polska

Next Post

MELANŻ – wystawa malarstwa.

Related Posts

Policjanci poszukują zaginionej 16-latki
Aktualności

Policjanci poszukują zaginionej 16-latki

sobota, 8 sierpnia, 2026
Prywatne: sp5
Edukacja

Wyprawka dla ucznia klasy I w Szkole Podstawowej nr 5 w Zambrowie

sobota, 8 sierpnia, 2026
Zaproszenie na „Kino pod gwiazdami” w zambrowskiej farze
Parafia pw. Trójcy Przenajświętszej w Zambrowie

Zaproszenie na „Kino pod gwiazdami” w zambrowskiej farze

sobota, 8 sierpnia, 2026
Wolontariusze z „Czerwoniaka” w ostatniej Akcji Serca
Informacje

Wolontariusze z „Czerwoniaka” w ostatniej Akcji Serca

piątek, 7 sierpnia, 2026
Dłuższy urlopu dla rodziców wcześniaków wprowadzony już rok temu
Aktualności

Ponad 21,5 mieszkańców regionu skorzystało z rehabilitacji ZUS

piątek, 7 sierpnia, 2026
Zakończono budowę nowego chodnika w Kołakach Kościelnych
Administracja publiczna

Zakończono budowę nowego chodnika w Kołakach Kościelnych

piątek, 7 sierpnia, 2026
Next Post
MELANŻ – wystawa malarstwa.

MELANŻ - wystawa malarstwa.

  • O nas
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Kontakt
Redakcja Zambrowiacy.pl - 786 819 199

© 2023 zambrowiacy.pl Strona do poprawnego korzystania używa plików cookies (ciasteczka) zgodnie z polityką prywatności.

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Strona Główna
  • Administracja publiczna
  • Edukacja
  • Religia
  • Aktualności

© 2023 zambrowiacy.pl Strona do poprawnego korzystania używa plików cookies (ciasteczka) zgodnie z polityką prywatności.