W opinii wielu osób, którym zdarzyło się przejeżdżać przez nasze miasto, Zambrów jest ładny i zadbany. Drogi krajowe prowadzą przecież nad doliną rzeki Jabłonka, przecinając tereny rekreacyjne, obok starego kościoła i przez zambrowski rynek – obecnie Plac Sikorskiego. Tereny wzdłuż dróg są zadbane i uporządkowane.
Szczególną uwagę obserwatorów zwracają zambrowskie ronda. Minęło już ponad dziesięć lat od kiedy powstało pierwsze z nich na skrzyżowaniu ulic: Białostockiej, Jana Pawła II i Bema. W kolejnych latach powstały trzy kolejne, a ostatnio mówi się o jeszcze jednym, które miałoby być na skrzyżowaniu ulic 71 Pułku Piechoty i Jana Pawła II.
Ronda są zagospodarowane kwiecistymi rabatami, które kwitną przez dłuższą część roku. Ładnie prezentują się na zdjęciach lotniczych, które można podziwiać na oficjalnej stronie miasta pod adresem http://www.zambrow.pl/. Mają one jednak przynajmniej jedną, w mojej prywatnej opinii, poważną wadę. Wada ta wynika z ich lokalizacji i otoczenia ruchliwymi ulicami. Bo któż korzysta z tego piękna?
Najbliżej do kwiatów mają kierowcy. Dobrze obserwować je kierowcom ciężarówek. Gorzej mają kierowcy osobówek, gdyż siedzą niżej. Piesi obserwują kwiaty jedynie z dala, przez asfaltową jezdnię. Czy więc te ronda mają jakąś inną funkcję poza piękną prezentacją dla przejeżdżających przez miasto i dla pięknych pocztówkowych ujęć lotniczych. Niestety zdaje się, że nie. Mieszkańcy pozostają i pozostaną odcięci od tego piękna i nie mogą z nim obcować.
Warto też zastanowić się ile kosztują kwiaty, z których się nie korzysta. Jak to kwota? 10.000 zł? 50.000 zł? 100.000 zł? Wg informacji z przetargu rozstrzygniętego w tym roku zagospodarowanie zambrowskich rond będzie kosztować 278.095,19 zł za trzy lata 2013-2015. Wychodzi więc, że będzie to kwota nieco ponad 90.000 zł rocznie.
Warto zastanowić się także jakiej powierzchni są rabaty kwiatowe. Niezbędny opis można znaleźć w specyfikacji do przetargu. Suma jest następująca:
Rondo nr 1 ul. Piłsudskiego – 452 m2
powierzchnia rabat: 270 m2 , powierzchnia trawników: 182 m2
Rondo nr 2 skrzyżowanie ulic Mazowiecka, Milenijna – 800 m2
powierzchnia rabat: 284,20 m2 , powierzchnia trawników: 480,80 m2
Rondo nr 3 skrzyżowanie ulic Mazowiecka – 71 Pułku Piechoty – 390 m2
powierzchnia rabat: 249,60 m2 , powierzchnia trawników: 140,40 m2
Rondo nr 4 skrzyżowanie ul. Białostockiej, ul. Bema oraz ul. Papieża Jana Pawła II – 192 m2
powierzchnia rabat ok.: 115 m2 , powierzchnia trawników: 77 m2
W sumie powierzchnia wszystkich rond to 1.834 m2, czyli jest to niewiele mniej od wielkości standardowego boiska do gry w piłkę nożną tzw. Orlika, który ma wymiary 30m x 62m (powierzchnia 1.860 m2). Same rabaty kwiatowe zajmują ok. 918,8 m2, czyli połowę ww. boiska piłkarskiego.
Zastanawiam się, po co nam te ronda obsadzone kwiatami? Czy nie lepiej by było zostawić tam trawę, równą, zieloną i dużo tańszą w utrzymaniu? Kwiaty posadźmy w miejscu, gdzie ludzie będą mogli z nimi obcować w zaciszu parku. Tam, gdzie zapach kwiatów będzie mógł zaistnieć, a nie ginąć w smrodzie spalin. Tam, gdzie będzie można usiąść na ławce, obserwować i słuchać pszczół latających z jednego na drugi kwiat.
Zamieszczone w galerii zdjęcia rond pochodzą z portalu www.zambrow.pl
Taki kwietnych ogrodów życzę sobie i wszystkim mieszkańcom Zambrowa.













