9 lipca 2014 r. miłośnicy rowerów wyruszyli na swój kolejny rajd. Mieli do przejechania niemal 600 kilometrów, a celem ich wyprawy był Zamość położony w województwie lubelskim. W wyprawie wzięło udział 24 osoby, w tym – 21 mężczyzn i 3 kobiety. Wczoraj poprosiliśmy kierownika i głównego organizatora rajdu – Pana Eugeniusza Borowskiego o krótką rozmowę.
– Czy udało się Panu odpocząć po rajdzie?
– Tak, udało się, ponieważ wróciliśmy we wtorek wieczorem. Dziś mamy czwartek, czyli prawie dwie doby wypoczynku to całkowicie wystarczające.
– Jaką pogodę mieli uczestnicy rajdu w ciągu czterech dni jazdy?
– W tym roku mieliśmy wyjątkowo dobrą pogodę, ponieważ tylko przez godzinę trochę kropiło. Była to taka ilość opadów, że nawet nie przemoczyło nam butów.
– Jak wytrzymali podróż fizycznie uczestnicy i które dni były najtrudniejsze?
– Wszyscy wytrzymali w bardzo dobrej kondycji i rzeczywiście ostatnie dwa dni były najtrudniejsze. Sprawdziło się wszystko to co mówiłem wcześniej podczas wywiadu. Na trasie nie było żadnych problemów, ponieważ wszyscy byli bardzo dobrze przygotowani.
– Czy do celu każdego dnia udało się dotrzeć bez problemu – czy nie zgubiliście drogi?
– Nie, nie zgubiliśmy się i nie zabłądziliśmy nawet na 1 km. Przed rajdem przejechaliśmy trasę samochodem i mieliśmy ją dobrze opisaną, tak że trafiliśmy do celu bez problemu na każdym etapie.
– Czy jest szansa na zwiększenie liczby osób uczestniczących w rajdzie i trasy rajdu?
– Z przyczyn technicznych nie możemy wziąć więcej niż 26 osób, ponieważ nie możemy w drogę powrotną wziąć więcej rowerów.
– Czy trasa rajdu zostanie wydłużona, czy jest ona w tej chwili optymalna?
– Uważam, że jest to optymalna odległość. Jeżeli jednak plany, które w tej chwili mam we wstępnej fazie przemyślenia powiodłyby się, to może być tak, że trasę trzeba będzie wydłużyć o jeden etap.
– Skąd byli uczestnicy rajdu?
– Uczestnicy byli głównie z Zambrowa, były 4 osoby z Szumowa, 3 osoby z Wysokiego Mazowieckiego oraz 1 osoba z Łomży i Wizny.
– Czy pokusi się Pan o podsumowanie rajdu i czy zdradzi Pan plany na przyszły rok?
– Rajd był bardzo udany. O bardzo dobrym przygotowaniu wszystkich uczestników świadczy fakt, że ten rajd przejechaliśmy najszybciej ze wszystkich, które były dotychczas. Przeciętna prędkość wyniosła 22 km/h. Co do planów na przyszły rok, to trudno mi powiedzieć, bo jeszcze o tym nie zacząłem myśleć. Chciałbym jeszcze zaznaczyć bardzo dużą życzliwość na trasie w miastach, w których byliśmy, szczególnie w Hrubieszowie i Zamościu. W Hrubieszowie zaopiekował się nami pracownik Urzędu Miasta Pan Marek Wartas. Otrzymaliśmy nawet suweniry od Urzędu Miasta Hrubieszów. Natomiast jadąc z Hrubieszowa do Zamościa poprowadzili nas dwaj panowie z Zamościa. Jeden z nich z Zamościa do Tomaszowa Mazowieckiego, drugi z Tomaszowa Mazowieckiego do Zamościa, i to już był zawodowy przewodnik, gdyż jechał z nami na rowerze. Pokazał nam najciekawsze miejsca na Roztoczu, jak i w Roztoczańskim Parku Narodowym, dzięki temu uczestnicy zyskali bardzo wiele. Ostatni dzień to zwiedzanie Zamościa do godzin południowych, a po południu wyruszyliśmy w drogę powrotną do Zambrowa. Jedną z atrakcji była też przeprawa promowa na Bugu, niektórzy z uczestników przepływali po raz pierwszy. Przy okazji chciałbym podziękować sponsorom: Urzędowi Miasta Zambrów, Urzędowi Gminy Szumowo oraz Bankowi BGŻ w Zambrowie za finansowanie tego rajdu. To właśnie dzięki nim te rajdy dochodzą do skutku, bo w przeciwnym wypadku byłyby zbyt duże koszty uczestnictwa. Chcielibyśmy również gorąco podziękować Panu Jarosławowi Durakiewiczowi oraz Karolowi Piskorskiemu – naszym przewodnikom w województwie lubelskim.
– Dziękuję za rozmowę.
Do wpisu załączamy mapy ze wszystkich etapów rajdu, mapę poglądową oraz galerię zdjęć.
Odcinek nr 1
Odcinek nr 2
Odcinek nr 3
Odcinek nr 4
Mapa poglądowa













