W dniu 16 sierpnia 2026 roku, parafia pw. św. Józefa Rzemieślnika w Zambrowie przeżywała drugi odpust parafialny – ku czci Świętego Rocha. Wierni spotkali się na Mszy św. odpustowej w kaplicy w Rykaczach.
Na początku Mszy św. ks. Sławomir Sokołowski zwrócił się następującymi słowami do wiernych:
– Kochani, jak co roku gromadzimy się w tym świętym miejscu, upamiętniającym dawny kościół historyczny świętej Katarzyny, ale także pamięć o świętym Rochu, patronie od epidemii, od zaraz, od chorób. W dawnych czasach w sposób szczególny patron pierwszej potrzeby, kiedy tyfus, cholera, inne też choroby zakaźne pustoszyły całe miejscowości, to pierwszym orędownikiem w tych potrzebach był święty Roch. Również ta coroczna Eucharystia w tym miejscu upamiętnia jego opiekę nad waszą miejscowością. Dzisiaj prosimy w tej Mszy świętej, corocznej, tutaj sprawowanej w tej pięknie wyremontowanej kaplicy, która też jest świadectwem waszej wiary i troski o to duchowe dziedzictwo Waszej miejscowości, modlę się w intencji wszystkich parafian, a w sposób szczególny za zmarłych z miejscowości Rykacze, za żyjących, za wszystkich trudzących się również na roli, którym patronuje święty Roch jako patron dobytku gospodarskiego, chcemy wypraszać jego orędownictwa dla Was, dla Waszych rodzin, aby był tym, który prowadzi nas jeszcze bardziej do poznania Jezusa Chrystusa.
W homilii ks. Sławomir Sokołowski zwrócił uwagę na wymowny rys życia Świętego Rocha. Przypomniał, że można nazwać go patronem tych, którzy potrafią przekroczyć „bezpieczną odległość”. Roch żył w czasach epidemii, kiedy bliskość drugiego człowieka mogła oznaczać niebezpieczeństwo. A jednak nie wybrał życia z daleka od ludzkiego cierpienia. Zbliżał się do chorych, których inni omijali, pochylał się nad nimi i służył im. Przekraczał nie tylko fizyczny dystans, ale także tę niewidzialną granicę, którą człowiek stawia pomiędzy sobą a cudzym bólem.
Ta „bezpieczna odległość” istnieje również dzisiaj. Można zachować ją wobec człowieka samotnego, chorego, starszego, odrzuconego czy po prostu trudnego. Można widzieć czyjeś cierpienie, a jednak pozostać na tyle daleko, żeby nie stało się ono naszym problemem. Święty Roch przypomina, że chrześcijaństwo zaczyna się tam, gdzie przestajemy jedynie patrzeć z bezpiecznej odległości i mamy odwagę podejść bliżej. Tak właśnie czyni Chrystus wobec człowieka – nie zbawia nas z daleka, ale wchodzi w sam środek naszego życia, cierpienia i ludzkiej słabości.
Na zakończenie Eucharystii pojawił się także nowy element naszego odpustu – błogosławieństwo zwierząt, nawiązujące do tradycyjnej ikonografii Świętego Rocha, któremu towarzyszy wierny pies. Przy kaplicy pojawiło się dziś kilku naszych czworonożnych „braci mniejszych”, narazie jeszcze w skromnej frekwencji, ale mamy nadzieję, że z każdym rokiem będzie ich coraz więcej i że błogosławieństwo zwierząt stanie się piękną tradycją odpustu w Rykaczach, kojarzoną właśnie z tym szczególnym miejscem.
źródło: parafia pw. św. Józefa Rzemieślnika w Zambrowie, własne







