W 1944 roku wojna na naszych terenach trwała już niemal piąty rok. Ze wschodu nadchodził kolejny front. Jego przejście oznaczało duże zagrożenie dla ludności cywilnej. Ten okres wspomina Tadeusz Godlewski, obecnie mieszkaniec Andrzejewa, a w czasach wojny mieszkaniec Mroczek. W 1944 roku był nastoletnim chłopakiem. Oto co nam opowiedział o letnich miesiącach tego roku.
– Ofensywa radziecka zatrzymała się w okolicach Rosochatego, a Niemcy we wsi Ołdaki. Niemcy dobrze przygotowywali linie obrony. Początkowo linie obrony były tuż przy wsi Mroczki – wykopano okopy. Niemcy przegonili ludność cywilną i spalili zabudowania wsi Jachy, Pierzchały, Lenarty, Drogoszewo, Grzymki. Wycięli drzewa i krzewy. Zagonili chłopów, żeby koniami do których przyczepiano galaki (pnie drzew) niszczyli zboże i ziemniaki. W ten sposób utrudniali ewentualną radziecką ofensywę. Plany Niemców nie ziściły się i wszystko potoczyło się inaczej.
– Armia Czerwona uderzyła jednak od strony Mężenina wykorzystując katiusze. Rosjanie mieli w tym czasie przewagę w powietrzu i po prostu zaglądali Niemcom do okopów. Front przeszedł z północy na południe. My w tym czasie szliśmy krowy paść, ale skoro nas wyswobodzili to myśmy zaczęli uciekać do domu. Jak przechodziliśmy przez Długobórz, to w kierunku na Rykacze, Sasiny i Nowy Borek to tutaj było działo przy dziale. Kiedy mięliśmy Długobórz i szliśmy w kierunku Czartos, artyleria dostała rozkaz do ataku, to my od tego huku się poprzewracaliśmy, aż Rosjanie się z nas śmiali. Tam, między Długoborzem a Zambrowem w tym dole jak na Targowicę się jedzie, w głębokich rowach leżało pełno Niemców, to tak właśnie Rosjanie katiusze puszczali.
– Tu na naszych terenach Niemców wykołatali, ale zatrzymali się bo wybuchło powstanie w Warszawie. Chcieli, żeby Niemiec Polaków wytłuk. I oni stali na Narwi, Bugu i Wiśle do 17 stycznia 1945 r.
Już wkrótce zamieścimy kolejne wywiady z Tadeuszem Godlewskim, w których będzie on wspominał także inne okresy z historii naszego miasta i okolic.
W dziale „Wywiad” zamieszczamy wszystkie rozmowy jakie nasza redakcja przeprowadziła do tej pory. Systematycznie będziemy dodawać nowe wywiady. Jeśli macie pytania do osób publicznych możecie przesłać je do redakcji – postaramy się je zadać w najbliższym czasie.










